Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą odpoczynek

Dziadek nie lubi dyni

Mój dziadek nie lubi dyni. Dynia to nie jego smak.  Mam wyhodowała dynie i właśnie ze względu na dziadka i tatę nie było żadnej zupy dyniowej. Wszystko poszło w słoiki. Ale ja nie dam za wygraną. Dynia już wycięta, pokrojona i gotuje się w garze. Dodałam dużo marchewki i ziemniaków aby wzbogacić ją o znajome dziadkowi smaki. I udało się! Dobra ta zupa. Z czego ona jest?  Z marchewki dziadku.  Dobra, no nie powiedziałbym ale dobra! Haha! Zwycięstwo! Dynia już pokrojona i w kącie obok łazienki straszy nocne marki. czapki z głów! A rano odwiedził nas przyjemny ptaszek, który ćwierkał dla nas przez całe poranne dojenie. Oj co za wypoczynek! ćwir! ćwir!     Pozdrawiam, Iwa

Wiejski odpoczynek

Nareszcie przedłużony weekend. Czekałam na niego jak na zbawienie. Pojechaliśmy sobie na wieś! Moi rodzice jadą w końcu na mały wypad jesienny a ja i mój Ukochany jedziemy dopilnować dobytku. Czeka nas trochę sprzątania (akcja czystka w domu na wsi), dojenie i karmienie krów, zabawa z psami i jesienne porządki w ogrodzie. Nienawidziłam tej fizycznej pracy przy krowach będąc dzieckiem a potem nastolatką. Rytm dnia wyznaczały zwierzęta, ciągłe ich pragnienia. Ciężka praca fizyczna rano i wieczorem, która w większości zniechęcała do dalszych wojaży. Dziś po kilku latach za biurkiem, po intensywnym dość życiu studenckim w wielkim mieście troszkę tęskno mi do takiej czystej fizycznej pracy. Pomimo tego, że wiem, że plecy będą boleć, ręce dostaną odcisków, włosy "pachnieć" będą oborą i wstawać rano się nie będzie chciało, to ciesze się na taki właśnie weekend. Odpoczniemy od stresów, problemów wielkiego świata, zajmiemy się sobą, rozmyślaniem w końcu nad naszym lepszym j...