Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą liście

O nie, znowu to zrobiłam!

Znowu to zrobiłam. Nawet nie wiem kiedy i jak to się stało. Mój mózg wyłączył się na chwilę, nogi same poniosły. I weszłam, wyszperałam, włożyłam do koszyka. Kupiłam. Dojechałam do domu i od progu mnie uderzyło: ZNOWU TO ZROBIŁAŚ! moje zdobycze Znowu byłam na "zakupach". Chodzi do pewien second-hand na osiedlu. Po drodze do zupełnie niczego. Jako second-hand jest fatalny. Ciuchy takie sobie, raczej z tych mocno znoszonych. Czasem można dostać ciekawa książkę pop angielsku lub całkiem w modzie krawat. Reszta raczej odstrasza... aż trafi się do sekcji tekstyliów domowych. We wnęce, tak troszkę z boku ciągów wieszaków stoją sobie dwa duże kosze z poduszkami i poszewkami, obok trzy kosze z zabawkami, torbami i szalikami. A na samym końcu pod ścianą na obszernych relingach wiszą zasłony i firany. I gdyby nie one, to to miejsce jest zupełnie do pominięcia. Już parę razy udało mi się upolować tam kilka całkiem pięknych dekoracji. W domu wiszą teraz w dużym pok...

Grzybobranie

  Źródło Jak co roku na jesień robimy sobie mały wypad na grzyby. W tym roku jechaliśmy później niż zwykle, przywitała nas piękna pogoda ale grzybów było niestety jak na lekarstwo. Pogod nas nie rozpieszczała, ten rok był niestety bardzo suchym rokiem. Chodząc po lesie wszystko trzeszczało pod nogami a kalosze założyliśmy chyba tylko dla ozdoby :)    Źródło Naszym miejscem wypadowym jest Mierzyn. Domek w ośrodku Diana, kalosze, koszyki, nożyki, kubki z kawą i od świtu jazda do lasu! Nasza grupa składa się z dwóch obozów: grzybozbieraczy oraz grzybosmakoszy. Smakosze pilnują domku (choć śpią na warcie:P) a zbieracze polują na cenne zdobycze. Co roku wracaliśmy obładowani grzybami a ja dodatkowo tachałam gałązki, mech, liście i tym podobne "zdobycze" na mój jesienny "center piece" na ławie:) Sama miejscówka jest urocza. Kompletne zacisze położone wśród lasów i jezior. Nawet jeśli nie ma się ochoty na szukanie grzybów to spacer jest obowiązkiem. Jes...

A jednak już jesień

Nawet nie wiem, w którym momencie do nas przyszła. Ja żyję jeszcze wakacjami, kamienistymi plażami, kąpielami i drinkami z palemką a tu już taki chłód! Wczoraj wybrałam się w ażurkowych butach i bluzce bez rekawów do pracy twardo twierdząc, że przecież są jeszcze wakacje. I do końca tygodnia nawet nie próbujcie mi wmówić, że nadchodzi jesień! Ok, planuję już wyjazd na grzyby, ale przeciez w tym tygodniu jest jeszcze lato! I jeszcze wczoraj tak myślałam. Niestety dziś po przebudzeniu przywitała mie zawrotna temperatura w wysokości 6 st.C... Skapitulowałam. Od dziś sweterek, kurteczka, trampeczki.   I pora na porządki w ogródku. Przedwczoraj podchodziłam do tematu po raz pierwszy (tej jesieni). Na razie mam porządek i stałą roślinność - teraz jeszcze czekają nas jesienne dekoracje:)   Już szykuję się na wariacje na temat dyni, pomarańczowe i czerwone kwiaty itd. Może uda sie jeszcze zrobić ostatniego grilla?   A w temacie mojego ogrodu. Na obec...