Nowa praca - nowe wyzwania. I zacydowanie mniej czasu dla siebie i domu niż wcześniej. Absolutnie nie narzekam, to tylko spostrzerzenie. Koleżanka z pracy twierdzi, że ambitne osoby biorą sobie na barki więcej niż inni by cały czas czuć dopływ nowych endorfin i mieć poczucie spełnienia misji. Jakiej misji? To zalezy indywidualnie od każdego z nas. Chcemy dużo, robimy mało, albo tak nam się wydaje. Praca, dom, rodzina, samokształcenie, hobby, spotkania towarzyskie. Zapomniałam o czymś? AAAA.... przyjemności. No tak:) Wpadłam w ten wir a razem z nim mój dzienny zegar. Ostatnio moje wnętrzarskie przygody ograniczają sie do hoteli przy okazji podrózy służbowych, albo placów budów (niestety jeszcze nie mojego domu). Dlatego dziś tylko krótko o pewnym hotelu. Normalnie pokoje hotelowe to nic ciekawego - wszystko kolorystycznie zbliżone, jeden przewodni ton, szafa, łóżko, stolik i fotel. Tutaj przyjemnie zaskoczyły mnie drewniane pieńki jako stoliki nocne. Zreszta zo...
Wszystko o wnętrzu. Moim i nie tylko.