Korporacja. Korpo. Korpo Biurwy. Biurwa. Praca uszlachetnia, podobno. Pracę trzeba mieć, podobno. Pracę trzeba lubić, podobno. Pracą nie powinno się żyć, podobno. Co z tych stwierdzeń rzeczywiście jest prawdziwe? A jeśli nie prawdziwe to, które z nich jest prawdą? Albo które się do nas odnosi? Ponad rok temu zmieniłam pracę. Zrezygnowałam z pierwszej prawdziwej (nie dorywczej czy sezonowej, na czarno czy z doskoku) pracy. 4 i pół roku doświadczenia pozwoliło mi na zmianę firmy, na taką o której marzyłam i co lepsze w obszarze, o którym marzyłam. Nigdy nie miałam sprecyzowanych planów zawodowych. Nie pasuje do mnie stwierdzenie, że od zawsze chciałam zostać lekarzem, weterynarzem, kierowcą rajdowym, ekspedientką. Zawsze wiedziałam w czym jestem dobra, w czym sobie poradzę albo co lubię, ale nigdy nie było jedno konkretne marzenie. Nie byłam tak zdecydowana jak moja przyjaciółka Edyta. Ona od zawsze wiedziała, że będzie lekarzem, konkretnie dentystką. Ze mną było...
Wszystko o wnętrzu. Moim i nie tylko.