Przejdź do głównej zawartości

Zielona ściana i scandi fontanna

Błogi spokój za zieloną ścianą.

Wczoraj odwiedziłam sklep Piękne Ogrody w Poznaniu. Link znajdziecie tutaj. Zachwyciła mnie ściana cała w winobluszczu. Stare liście mają niesamowity ciemny kolor, a młode pędy delikatnie się zielenią.
Trafiłam akurat na motyle, które przycupneły na kwiatach spijając nektar.











Świetny pomysł DIY na fontannę: zbiornik na wodę, palety, ścianka z desk i pompka z dyszą!
Chociaż ja bym obudowała tą fontannę roślinnością to kolor surowego, nielakierowanego drewna mnie zachwycił. A w połączeniu z cisem w tlen widok jest nieziemski, Do tego dodałabym listwy led delikatnie podświetlające ściankę i wylot dyszy. Świało koniecznie białe, żółte, maksymalnie niebieskie i można mieć kawałek luksusu w swoim włsnym ogrodzie:) Taki troszkę scandi lux w wydaniu polskim.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Remont starego pokoju cz. 1

W zeszłym roku udało nam się wyremontować mój stary pokój w domu rodziców na wsi. Temat był ciężki o tyle, że znów robiliśmy wszystko sami i tylko w weekendy. Niesamowicie ciężko jest pogodzić pracę w tygodniu na etacie w korpo i weekendowe robótki ręczne przy kuciu, gipsowaniu, gładziach, tapetach, listwach i Bóg jedyny wie czym jeszcze. Kocham dom na wsi. Kropka. Kocham, ale do ideału brakuje mu bardzo wiele. Krzywe ściany, tymczasowe rozwiązania, które już od ponad 20 lat funkcjonują (jakoś), drewniane posadzki, przypadkowe tapety, wystające rury, itp. Praca remontowa w takim domu uczy pokory. Nasze pokolenia przyzwyczajone są do lepszych bądź gorszych standardów deweloperskich, prostych kątów, gładzi, urządzania. Tymczasem w takich domach, które budowały się przy okazji życia, po trochu, zdobycznie, tym co było pod ręką nie można zaczynać od koncepcji dekoracji, wnętrza. Trzeba je najpierw dogłębnie poznać, odkryć każdą bolączkę, zrozumieć dlaczego gniazdko wypada, pod...

Przechowaj mnie - DIY z okleiną z Lidla.

Przed świętami w ramach sprzątania postanowiłam zrobić dawno odkładane DIY. Kiedy nie miałam gdzie podziać szalików i rękawiczek z pomocą przyszedł karton po cukierkach z ulubionego dyskontu polaków:) Jak się okazało przy zakupie resztki cukierków można je sobie spakować do kartonika, choć kartonik to chyba mało trafne określenie.          Pudełko stało i czekało, a ja czekałam na odpowiednią folię do oklejenia. W końcu trafiłam na imitację białej deski. Nie chciało mi się bawić w oklejanie pudła tapetą - zbyt wiele zachodu. Bardzo fajny motyw zwłaszcza, że reszta pokoju jest jasna a szafka RTV z czarnego metalowego profilu. Poszło nawet gładko, folia (z Lidla) tnie się dobrze, łatwo przykleja. Nie jest niestety na tyle gruba aby niebieski deseń nie przebijał. Jeśli będziecie oklejać polecam wybrać grubszą okleinę albo pudełko bez wzorów.          Całość pracy: wymierzani...

The limit is in the sky

Miało być zupełnie coś innego. Musze tak zacząć, bo to co powstało na mojej komodzie nie było pierwotnym zamysłem. Każdy element, który się tam znajduje kupiony był z zupełnie innym przeznaczeniem. To nie miało tak wyglądać. Nie miało być takie przyjemnie krzykliwe (przynajmniej dla mnie takie jest), czerwone i paradoksalnie pasujące do siebie.  Ale zacznijmy od początku. Wszystko zaczęło się od grafiki The sky is the limit . Znalazłam ją w internecie i odzwierciedlała to co jeszcze jakiś czas temu działo się u mnie w pracy. Jeszcze kilka miesięcy temu kierownikiem naszego działu był młody, ambitny człowiek z klasą, którego wysoka kultura osobista oraz otwarty umysł inspirował nas do pokonywania gór. Nie było tematów niemożliwych, zbyt trudnych, były tylko ambitne zadania, rzeczowe rozmowy, burze mózgów, które kończyły się efektywnymi rozwiązaniami. Wreszcie po latach pod wodzą starszego pana, który nie potrafił zarządzać ludźmi, działał na niekorzyść firmy, stwarzał nerwo...