Przejdź do głównej zawartości

Pralnia. My laundry room.






Nasz nowy dom jest już w fazie końcowej projektu. Niedługo pokażę wam jak wygląda i skąd się wziął:)

Jedną z rzeczy, którą koniecznie chciałam mieć w moim domu była pralnia.


Przy kuchni w garażu mieliśmy wrysowaną kotłownię, która otwierała się właśnie na garaż a jedną ze ścian sąsiadowała z kuchnią. Kilka machnięć ołówkiem, parę kresek na wydruku i viola!
Mam pralnię!
Konkretnie, to mam pralnię z kotłownią, której dodatkową funkcją będzie mała spiżarnia. Wejście do pralni będzie z kuchni, pomieszczenie zostało tak zmodyfikowane aby zmieścić pralkę, piec oraz kuchenną komodę po mojej babci. Komoda czeka jeszcze na odnowienie, ale już wiem, że blat pozostawię drewniany, a reszta będzie w kolorze białym bądź kremowym. Taka łączona estetyka odpowiada mi najbardziej:)

Komoda wygląda troszkę jak ta poniżej. Kiedy już znajdę czas żeby się za nią wziąć to ją obfotografuję dokładnie:)

Przeszukałam internet wzdłuż i wszerz, i znalazłam kilka inspiracji. Moja pralnia nie będzie co prawda miała okna, ale zastanawiam sie nad zamontowaniem dodatkowej umywalki.
Zawsze do kuchni będę miała po drodze, ale nie wiem czy i tam dodatkowy zlew się nie przyda.

Co wy na to? Macie jakieś doświadczenie w tym temacie? Chętnie posłucham waszych porad!







Ściany raczej będziemy robić kafelkowane. Przynajmniej tam gdzie będzie strefa do prania.
Znalazłam świetne płytki tutaj:
http://inspiracjewmoimmieszkaniu.blogspot.com/2015/09/ceramiczna-marokanska-arabeska-moroccan.html

Tam białe kafle występują w aranżacji kuchennej, ale płytki do kuchni mam już wybrane. Myślałam tez o mozaice, ale chyba po roku za bardzo by mi się opatrzyły:(
Chyba jednak szara wersja będzie najodpowiedniejsza.
 Abstrahując od płytek liczy się też wyposażenie. O babcinej komodzie już wspominałam, a do tego dochodzą niezbędne dodatki, które poza swoją oczywistą funkcjonalnością muszą komponować się z otoczeniem. Osobiście wybieram wiklinę.





Wybrałam już kilka propozycji "koszów" na bieliznę. Najgorsze jest to, że każdy mi się podoba. Oj, to będzie trudna decyzja...
Dobrze, że budowa jeszcze przed nami :)

 
Ciężkie decyzje przede mną :) Ale nie ukrywam, że uwielbiam to !

Czekam na wasze opinie i do zobaczenia!
Pozdrawiam,
Iwa



Popularne posty z tego bloga

Ściana w kratkę - inspiracje

Ściana w kratkę - inspiracje Nadchodzi sezon urlopowy a wraz z nim czas na remont. Myśle, że każdy z nas kiedyś w przeszłości lub najbliższej przyszłości poświęci część swojecgo czasu wolnego na domowe rewolucje. Ja corocznie odnawiałam kawałek po kawałeczku swoje przestrzenie życiowe. Czasem to było tylko gruntowne sprzatanie, które kończyło się wywózką nienoszonych już ubrań i butów, czasem  zrywałam tapety, malowałam ściany, przestawiałam wszystkie meble. Wszystko zalezało od tego, którą przestrzeń akurat wtedy brałam na przysłowiowy warsztat. Nieposiadając jeszcze swoich czterech kątów liftingowałam wynajmowane mieszkania systemem niskobudżetowym lub remontowałam wiejski dom rodziców. Tym razem postanowiłam ze starego pokoju nastolatka (który już dawno tam nie mieszka) zrobić sypialnię. Przejrzałam wiele stron z inspiracjami, metamofrozami, przeczytałam niezliczone stosy czasopism wnetrzarskich. Poza elementami marynistycznymi (love that!)  przekonałam się do kratki! Jeszcze dwa l…

Przechowaj mnie - DIY z okleiną z Lidla.

Przed świętami w ramach sprzątania postanowiłam zrobić dawno odkładane DIY. Kiedy nie miałam gdzie podziać szalików i rękawiczek z pomocą przyszedł karton po cukierkach z ulubionego dyskontu polaków:) Jak się okazało przy zakupie resztki cukierków można je sobie spakować do kartonika, choć kartonik to chyba mało trafne określenie.







Pudełko stało i czekało, a ja czekałam na odpowiednią folię do oklejenia. W końcu trafiłam na imitację białej deski. Nie chciało mi się bawić w oklejanie pudła tapetą - zbyt wiele zachodu. Bardzo fajny motyw zwłaszcza, że reszta pokoju jest jasna a szafka RTV z czarnego metalowego profilu.

Poszło nawet gładko, folia (z Lidla) tnie się dobrze, łatwo przykleja. Nie jest niestety na tyle gruba aby niebieski deseń nie przebijał. Jeśli będziecie oklejać polecam wybrać grubszą okleinę albo pudełko bez wzorów.


Całość pracy: wymierzanie, przycinanie, oklejanie zajęło mi max 20 minut i to z parzeniem kawy!!

Remont starego pokoju cz. 1

W zeszłym roku udało nam się wyremontować mój stary pokój w domu rodziców na wsi. Temat był ciężki o tyle, że znów robiliśmy wszystko sami i tylko w weekendy. Niesamowicie ciężko jest pogodzić pracę w tygodniu na etacie w korpo i weekendowe robótki ręczne przy kuciu, gipsowaniu, gładziach, tapetach, listwach i Bóg jedyny wie czym jeszcze.


Kocham dom na wsi. Kropka. Kocham, ale do ideału brakuje mu bardzo wiele. Krzywe ściany, tymczasowe rozwiązania, które już od ponad 20 lat funkcjonują (jakoś), drewniane posadzki, przypadkowe tapety, wystające rury, itp. Praca remontowa w takim domu uczy pokory. Nasze pokolenia przyzwyczajone są do lepszych bądź gorszych standardów deweloperskich, prostych kątów, gładzi, urządzania. Tymczasem w takich domach, które budowały się przy okazji życia, po trochu, zdobycznie, tym co było pod ręką nie można zaczynać od koncepcji dekoracji, wnętrza. Trzeba je najpierw dogłębnie poznać, odkryć każdą bolączkę, zrozumieć dlaczego gniazdko wypada, podłoga skrzypi,…